Decyzja zapadła, lico ze Strzelna wniesione do salonu w bloku, ściana zagruntowana, ale na etapie docinania krawędzi pojawia się problem: jak uciąć twardą glinę szlifierką kątową, żeby w trzy sekundy nie zasypać całego mieszkania czerwoną chmurą pyłu? To najczęstsza obawa majsterkowiczów (DIY) wykonujących remont we własnym, zamieszkanym już lokalu.
Cięcie historycznej, wypalanej gliny na sucho za pomocą zwykłej kątówki rzeczywiście generuje drobną zawiesinę, która wnika w każdą szczelinę, meble i ubrania. Na szczęście, stosując odpowiedni rodzaj tarczy diamentowej i wykorzystując kilka sprytnych rzemieślniczych patentów, można zredukować pylenie niemal do zera. W tym warsztatowym poradniku pokażemy, jak bezstresowo i czysto docinać płytki z cegły przy gniazdkach i w narożnikach.